Pełna dobroci. Wspomnienie Eli Durkiewicz PDF Drukuj Email
Wspominamy Zmarłych
sobota, 09 maja 2015 18:42

Jadąc na tegoroczne rekolekcje z „Płomieniem Pańskim” nie znaliśmy nikogo oprócz Reni i Wojtka – organizatorów. Tak się stało, że podczas tych 8 dni najbliższe relacje nawiązaliśmy z Elą i Pawłem, którzy (tak jak my) formowali się w Domowym Kościele. W tym błogosławionym, radosnym czasie poznawaliśmy się dzięki serdecznym rozmowom o radościach i smutkach codzienności, ale przede wszystkim o tym, co nas poruszyło w kolejnych dniach konferencji. Wspólne posiłki przeradzały się w radosny czas. Pamiętam, jak Elę rozbawiały nasze naprzemienne „wycieczki”do kuchni po dokładkę, które dowcipnie komentowała, zawsze z subtelnym uśmiechem. Zaimponowała nam swoją wiedzą o zdrowej żywności. Słuchaliśmy z zainteresowaniem, jak można przygotować własne przetwory, jakich dodatków się wystrzegać, by zdrowiej żyć. Mogłabym nawet rzec, że zaprzyjaźniliśmy się ze sobą. Siadaliśmy zawsze w pobliżu Eli i Pawła podczas wykładu, Mszy świętej i nabożeństwa, by wspólnie wielbić Pana. Zapamiętam Elę jako ciepłą, piękną i zawsze subtelnie uśmiechniętą żonę Pawła, z którym tworzyli zgodne małżeństwo. Miałam nadzieję, że uściskamy się serdecznie, gdy uda nam się odwiedzić wspólnotę na Sępolnie.... Do zobaczenia w Domu Pańskim, nasza kochana towarzyszko tych wspólnych, głęboko przeżytych dni rekolekcji...

Agnieszka i Andrzej Zatorscy, 2 XII 2014 r.
 
Ela kojarzy mi się z dobrocią. Pamiętam, jak chyba dwa lata temu rozsyłałam rodzinie i wszystkim znajomym informację o możliwości wpłaty 1% podatku na konto córeczki mojej koleżanki z pracy. Wśród osób, od których miałam odzew byli właśnie Ela i Paweł. Taką Ją zapamiętam – pełną dobroci dla innych i uśmiechniętą. 
 
Ania Budzińska
 
Dziękuję Elu za Twój uśmiech :) Zawsze szeroki :) I za Twoje ciepło i otwartość. Dziękuję za wspólny Rajd Pieszy w Lewinie Kłodzkim, zwycięski nawet :) Dzięki Tobie i Pawłowi mogliśmy się poczuć jak rodzina. Wspaniały był to czas, który wciąż chowam w swoim sercu. Dziękuję Ci Elu.
 
Beata Słowik
 
Dziękuję Ci, Panie za Elę - pięknie Ją Panie stworzyłeś - pozostanie w mojej pamięci Jej miły, radosny uśmiech, dźwięczny głos, przyjazne spojrzenie ogromnych oczu, zgrabna sylwetka i elegancja ruchów...
Cudowne są Twoje dzieła, Panie! 

Małgorzata Wedler
 
Zawsze z wielkim podziwem patrzyłam na Nią jako na świadomą swego piękna kobietę, roztaczającą wdzięk i piękno wszędzie, gdzie się pojawiła. Nie wiedziałam o jej chorobie... Pamiętam ją zawsze z albo tuż obok Pawła. I jeszcze chwila, która stoi mi przed oczyma z wakacyjnego spotkania w 15-stce, na które Ela i Paweł przyszli z wnuczką. Ela z taką miłością przytulała małą...

Joanna Woźniak
 
Dziękujemy Ci Elu za Twoją obecność w naszej Małej Grupie. Z wielką miłością podchodziłaś do każdej z nas. Ile cennych życiowych refleksji padło z Twoich ust? Było w Tobie tyle ciepła i spokoju. Bardzo odpowiedzialnie podchodziłaś do wszystkich powierzonych Ci zadań. Trudno w to uwierzyć, że Intronizacja Słowa Bożego była Twoim ostatnim zadaniem. Kto nas teraz będzie wspierał przy śpiewaniu? Pozostał Twój numer w komórce, Twój adres e-mail , Twoje sms'y.... Pozostała pamięć o Tobie. Pozostaniesz w naszych sercach  i w naszej modlitwie.
 
Członkinie grupy GD04
 
Poznałam Elę na letnich rekolekcjach w Lewinie. Jej pogodne usposobienie, delikatność powodowały, że przyjemnie sie z nią rozmawiało na różne tematy. Zachwycałyśmy się koncertami w Filharmonii. Na jednym ze spotkań opowiadała o swoim zaangażowaniu w sprawę opieki nad dzieckim z autyzmem i jego mamą. Ujęlo mnie to bardzo. Pozostanie w mojej pamięci jako osoba bardzo życzliwa i niosąca pomoc innym.
 
Beata Giedziun
 
Zmieniony: czwartek, 01 listopada 2018 20:53
 
RocketTheme Joomla Templates